Ślepy Maks, łódzki półświatek, interesy załatwiane w półmroku miejskiej latarni i mroczna strona ludzkiej natury. To również historia naszego miasta. Teraz łodzianie mają szansę na wspólne stworzenie miejskiego kryminału.
Jedną z możliwych inspiracji tego konkursu może być postać Ślepego Maksa, czyli Menachema Bornsztajna, legendarnego łódzkiego gangstera, Żyda, działającego na terenie Bałut, zwanego też królem dintojry. - O jego losach w przedwojennym mieście można do dziś czytać w kryminalnych kronikach prasowych zachowanych w archiwach - opowiada senator Ryszard Bonisławski, pasjonat historii Łodzi.
Kto szuka inspiracji w lekturze może sięgnąć po "Czarodziejkę" Agnieszki Płoszaj. Autorka, której współczesny kryminał osadzony jest w łódzkich realiach, będzie jedną z jurorek konkursu.
Zainteresowani mogą nadsyłać 5-6 otwierających zdań opowiadania wraz z tytułem (max. pół strony znormalizowanego maszynopisu, tj. max. 900 znaków ze spacjami i znakami interpunkcyjnymi włącznie). Poza miejscem akcji, którym ma być Łódź, organizatorzy nie narzucają żadnych ram.
Z nadesłanych propozycji jury konkursu wyłoni 3 najlepsze teksty, które zostaną nagrodzone. Zwycięski posłuży do kontynuacji zabawy poprzez analogiczne zmagania na dopisanie następnego fragmentu, a potem kolejnego aż do zakończenia opowiadania.
Prace można nadsyłać do końca września na adres: kulturalnykonkurs@uml.lodz.pl
Fot. UM Łódź/ CC0 license
2025-06-09 11:45:52
Dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej chce przyciągnąć na widownię coraz młodsze pokolenia, stąd też pomysł na współpracę ze studentami i doktorantami warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego. Owocem jest spektakl „Prawdziwa historia Czarodziejskiego fletu” – nowa interpretacja mozartowskiego arcydzieła. Alicja Węgorzewska zapewnia, że ten tytuł na stałe zagości w repertuarze WOK-u.